5 komentarzy Dodaj własny

  1. Salvador Dali pisze:

    nigdy nie piłam kompotu z susz-dobry? 😉

  2. sweetandchili pisze:

    Mmmmm… uwielbiam, najsmaczniejszy elemnt wigilijnej kolacji 🙂

  3. MartynCia pisze:

    uwielbiam kompot z suszu 😉 moja mama ma teraz na niego niezawodną recepturę 😉

    Pozdrawiam Serdecznie!

  4. MartynCia pisze:

    spieszę z odpowiedzią dotyczacą kompotu. No więc dzień przed wigilią moja mamuska namacza suszone śliwki, jabłka, gruszki, morele oraz figi. Każdy rodzaj owocu osobno w przygotowanej wodzie. A dopiero w Wigilię gotuje. To ponoć sukces dobrego smaku. I chyba coś w tym jest, bo kiedys kompotu nie znosiłam, teraz popijam dzbankami 😉

    1. Ela pisze:

      Ja kompotu z dziecinnych lat też nie najlepiej wspominam, bo był zawsze z tylko ze śliwek i jabłek i przyznam że był ochydny. Ale odkąd założyłam swoją rodzine i ja przygotowuje kolację to co roku udoskonalam. Szczerze przyzanm, że jeszcze nie próbowałam z moczonych owoców. Ale napewno skorzystam z rady, jak tylko kupię owoce, to wypróbuję.

Dodaj komentarz