Gnocchi

Groncchi to włoska odmiana klusek, u nas zwana kopytkami.

Gnocchi
Gnocchi


Tradycyjne groncchi robi się ziemniaków, które zawierają mało wody. Ich wstępna obróbka polega tradycyjnie na pieczeniu „ w mundurkach”, bez obierania, dzięki czemu nie mogą  nasiąknąć wodą i zachowują pożądaną suchość. Sposób ten jest jednak czasochłonny i nie zawsze praktyczny, dlatego można gotować na parze lub w wodzie pilnując aby się nie rozgotowały.
Robi się je znacznie dłużej niż kopytka. Do kopytek dodaję się więcej mąki przez co ciasto jest bardziej twarde,i  łatwiej się je wyrabia.
Nie wyszły one mi tak idealnie jak włoskie, ale były naprawdę bardzo smaczne.

Składniki:

1 kg ziemniaków
30 g masła
250g (2 szklanki) mąki
2 ubite jajka

Gnocchi
Gnocchi

Wykonanie:

Ziemniaki ugotować (ja gotowałam na parze), jeżeli są gotowane tradycyjnie odsączyć z wody. Gorące ziemniaki ubić z masłem tłuczkiem , następnie dodać mąkę, jajka i wymieszać łyżką, odstawić do wystudzenia.
Wystudzoną masę ziemniaczaną przenieść na oprószoną mąką stolnicę, podzielić na mniejsze części i utoczyć z każdej z nich długi walec, następnie pokroić na małe kawałki, które lekko rozpłaszczyć dociskając widelcem.
Gotować w dużym garnku partiami w osolonej wodzie. Każdą partię gotować ok 2 minut albo do czasu wypłynięcia na powierzchnię . Wyjmować je łyżką cedzakową i po odsączeniu przekładać na talerz.

8 Comments Add yours

  1. A nie przypadkiem gnocchi? 🙂 Uwielbiam je, tak samo jak kopytka 🙂

    1. Ela pisze:

      Ups to przez nocne pisanie i oglądanie filmów:(

  2. Salvador Dali pisze:

    u mnie kopytka je się na słodko i podobno to już leniwe.. Ale ja i tak anzywam je kopytkami 😀

    Ale wyszły ci super! Zawsze chciałam ich spróbować, przecież kształt nie zawsze musi byc idealny!

  3. Ania pisze:

    gnocchi jeszcze nie robiłam, ale kopytka uwielbiam polane sosem:)

  4. zakateksmaku pisze:

    Najważniejsze, że smakowały:) Ale według mnie wyszły super! I do tego ten sosik! 🙂

  5. takie jedzonko to ja najbardziej lubię:) wygląda fantastycznie:)

  6. Agnieszka pisze:

    Lubię kopytka. Najlepsze są polane sosem.

Dodaj komentarz